Japończycy rekonstruują polskie jednostki specjalne

Polskie jednostki specjalne znane są na całym świecie, także w Japonii. Udało nam się porozmawiać z Kosuke Fujiwarą i Masao Fukudą, którzy jako nieliczni w Kraju Kwitnącej Wiśni odwzorowują GROM (Kosuke) i Jednostkę Wojskową Komandosów z Lublińca (Masao). 

Kosuke Fujiwara (z lewej) oraz Masao Fukuda (z prawej)

Czy na początek moglibyście powiedzieć coś o sobie?

Kosuke: Witam, nazywam się Fujiwara. Zajmuję się pisaniem tekstów do japońskich czasopism poświęconych militariom. Poza tym niekiedy odpowiadam za design broni czy ekwipunku wojskowego w mangach i anime.
Masao: Jestem Masao Fukuda, mam 21 lat.

Kiedy zaczęliście interesować się rekonstrukcjami polskich jednostek specjalnych i dlaczego to właśnie je wybraliście?

Kosuke: To było jakieś dziesięć lat temu. Ogromne wrażenie wywarły na mnie charakterystyczne zdjęcia GROM-u z działań na początku wojny w Iraku. GROM bardzo różni się od innych polskich jednostek. Ciężko mi konkretnie sprecyzować, dlaczego mój wybór padł właśnie na nich, ale zafascynował mnie między innymi ich ekwipunek. Dodatkowo nie jest to zbyt znana w Japonii jednostka. Dlatego uznałem, że warto będzie się tym zająć.
Masao: Ja zainteresowałem się tym około listopada zeszłego roku. Przy czym nie zajmuję się jednostką GROM, tylko Jednostką Wojskową Komandosów [z Lublińca]. Jest kilka powodów, ale przede wszystkim chodzi o wyjątkowy ekwipunek i kamuflaż, którego nie spotka się w armii Stanów Zjednoczonych czy wojskach NATO.

Kosuke Fujiwara jako żołnierz GROM-u, Masao Fukuda jako żołnierz JWK

A co z jednostkami specjalnymi z innych krajów?

Kosuke: Do tej pory zajmowałem się wyłącznie amerykańskimi jednostkami, takimi jak SEALs, Devgru, Delta Force. Natomiast z pozostałych grup obecnie interesuje mnie wyłącznie GROM.
Masao: Jeśli o mnie chodzi, to zajmuję się wyłącznie JWK. Ale poza tym biorę też udział w odwzorowywaniu polskich wojsk lądowych.

Który z was pierwszy zaczął zajmować się tego typu „cosplayem”?

Kosuke: Jeśli chodzi o ten związany z Polską, to Fukuda zaczął wcześniej. Skontaktowałem się z nim, kiedy już zajmował się cosplayem polskich żołnierzy, ale wtedy jeszcze niewiele osób w Japonii w tym siedziało.
Masao: Fujiwara natomiast od bardzo dawna zajmuje się cosplayem związanym z armią amerykańską.

Cosplay większości osób kojarzy się z wcielaniem się w postaci z mang, anime czy filmów. W jakie jeszcze postacie wcielają się Japończycy? Czy wy mieliście okazję wziąć udział w cosplayu niezwiązanym z militariami?

Kosuke: Ja zajmuję się wyłącznie cosplayem „wojskowym”. W przypadku cosplayów nieco luźniej związanych z militariami, miałem okazję wziąć udział odwzorowaniu grupy wojskowej z anime „Jormungand”. Jeśli zaś chodzi o wcielanie się w inne postacie niż te z filmów, mang czy anime, to w mojej miejscowości odbywa się festiwal, podczas którego organizowany jest cosplay związany z epoką Taishō (1912-1926). Był to okres przejściowy, kiedy w Japonii zaczęto ubierać się w zachodnim stylu rezygnując z rodzimego. Wygląda na to, że jest całkiem sporo młodych Japończyków, którzy się tym interesują.

Masao Fukuda jako żołnierz Wojska Polskiego

Na to, aby cosplay był udany, składa się wiele elementów, przykładowo mundury czy broń. Czy ubrania przygotowujecie sami, czy może importujecie z Polski? A jak sprawa wygląda z bronią?

Kosuke: Ponieważ bardziej niż fanem militariów jestem redaktorem, który zajmuje się tym zawodowo, mundury oraz wyposażenie muszą w moim przypadku być jak najbardziej zbliżone do oryginału. W związku z tym zaopatruję się na zagranicznych aukcjach lub w polskich sklepach. Ponieważ w Japonii cywile mają zakaz posiadania prawdziwej broni, decyduję się na repliki. Przede wszystkim wybieram takie, które mogę kupić w Japonii, a następnie je modyfikuję.
Masao: Zarówno mundury jak i wyposażenie sprowadzam z Polski. Przedmioty używane przez JWK, wykonane identycznie oraz przez te same firmy, kupuję bezpośrednio u dostawców. Na przykład ostatnio złożyłem zamówienie w firmie Churrahee. Prawdziwej broni oczywiście w Japonii posiadać nie wolno, dlatego używam broni ASG (Air Soft Gun) japońskiej, ewentualnie chińskiej produkcji.

Jakiej dokładnie broni używacie? Czy jest to broń używana przez jednostki, w które się wcielacie?

Kosuke: Z powodów, o których wspomniałem wcześniej, nie możemy posiadać broni identycznej z tą używaną przez GROM. Ja staram się jak najlepiej odwzorować poszczególne modele korzystając z dostępnych replik. Jeżeli chodzi o broń, to posiadam między innymi karabin HK416, pistolet USP i pistolet maszynowy MP5. Moim ulubionym jest ten ostatni.
Masao: Używam karabinu HK416D oraz pistoletu Glock 17. Takie same jak oryginalne, tyle że repliki.

Gdzie wyszukujecie informacji na temat poszczególnych jednostek? Kupujecie na przykład magazyny wojskowe wydawane w Polsce?

Kosuke: Obecnie bardzo łatwo jest znaleźć informacje w Internecie. Bardzo interesują mnie polskie czasopisma, jednak obecnie takowych nie sprowadzam.
Masao: Zdarza mi się sprowadzać z Polski różne publikacje lub filmy, ale głównie korzystam z informacji na Facebooku. Dowództwo Wojsk Specjalnych posiada profil na tym portalu. Tam też mam dostęp do publikowanych zdjęć.

Czy któryś z was miał już okazję być w Polsce? Jeśli nie, to czy planujecie taki wyjazd?

Kosuke: Jeszcze w Polsce nie byłem, ale w przyszłości chciałbym tam pojechać. W tej chwili z uwagi na pracę nie mam możliwości wygospodarowania wolnego czasu, ale na pewno kiedyś odwiedzę wasz kraj.
Masao: Oczywiście bardzo bym chciał pojechać, a właściwie to planuję taką podróż na wrzesień tego roku. Ponieważ na Facebooku udało mi się poznać mnóstwo osób z Polski, wykorzystam tę okazję, żeby się z nimi spotkać.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia i do zobaczenia w Polsce!

Wywiad drogą mailową przeprowadził Marcin Siudak

Share Button

7 Comments

  1. MG Czerwiec 2, 2013 8:47 am  Odpowiedz

    Super wywiad, w życiu bym się nie spodziewał, że ktoś w Japonii by się za polskich wojaków przebierał :D

  2. Marek Czerwiec 2, 2013 9:13 am  Odpowiedz

    Fajnie wiedzieć, że nasze dobro narodowe doceniają też w innych krajach :)

  3. lukasz Czerwiec 2, 2013 11:06 am  Odpowiedz

    Dobrze że chociaż w innych krajach docenia się polskie wojsko. W Polsce GROM jest atakowany podobnie jak i jego śp twórca gen Petelicki. Dziękuję Japonio.

  4. Pamiętajmy o Sławomirze P. Czerwiec 2, 2013 12:24 pm  Odpowiedz

    Są grupy, którym GROM przeszkadza podobnie jak przeszkadzał gen Petelicki- pamiętajmy o nim i nie wierzmy w samobójczą śmierć…
    Spoczywaj w pokoju.

  5. Mrówa Czerwiec 3, 2013 1:51 pm  Odpowiedz

    wiedzą chłopaki co dobre ;)

  6. Batman Lipiec 3, 2013 4:51 pm  Odpowiedz

    Kochani Japonczycy. Może macie na zbyciu spodnie moro us polski desant LWP
    Najchetniej 182/92

  7. Peter Sierpień 12, 2013 10:18 pm  Odpowiedz

    Jednostka (rekonstruktorzy) GROM jest również w Moskwie, sprzęcicho mają identyczne z oryginalnym, w tym te same kombinezony i naszywki, o wyposażeniu nie wspomnę. Byłem w ciężkim szoku….

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *